Ojciec chrzestny inaczej
Kategorie: Filmiki. Autor: Nero. 23 stycznia 2009.
Wiem, że było gdzie indziej…
Wiem, że było gdzie indziej…
Na początek - nie jestem ateistą z Bożej łaski, jak ci idioci na różnych forach i nie mam nic do religii chrześcijańskiej. Teraz do rzeczy. Ostatnio na forum, na którym się udzielam, pojawił się wpis dotyczący jakieś-tam ustawy w USA, która zezwala na aborcję. Z reguły ignoruję tematy chrześcijańskie, ale postanowiłem sprawdzić co i jak. I osłupiałem. I bynajmniej nie z powodu samej treści ustawy, ale wpisu na forum. Treść sobie można poczytać tu: http://www.pro-life.org.pl/2009/01/foca-kolejne-barbarzystwo-aborcyjne.html Czytaj dalej »
Sylwester. Ludzie wychodzą z domu, by świętować Nowy Rok. Wiele pubów, klubów przeżywa oblężenie. Same imprezy. A ja mam to gdzieś.
Każdy wie, co na imprezie sylwestrowej musi się znaleźć. Hektolitry napojów aspirujących do miana wyskokowych, petardy obowiązkowo odpalane przez ludzi w wieku 9-15 lat, awantury poalkoholowe… Można tak mnożyć bez końca. Jeżeli tak ma wyglądać Sylwester, jeżeli po raz piąty mam się witać z tym samym, narąbanym gościem, jeżeli znowu jakiś dzieciak ma odpalić petardę i wylądować przez to w szpitalu, jeżeli znowu na ulicach będzie leżeć szkło, to ja dziękuję za takiego Sylwestra.
Nie wymaga komentarza.
Gazeta Wyborcza lubuje się ostatnio w najazdach na kibiców. A to Legii (że rasiści, chuligani itp.), a to innego klubu. Ostatnio się wzięli… za Lecha. Oto, co napisali (źródło: ):
Sympatyk “Kolejorza” chciał kupić bilet na wyjazdowy mecz Pucharu UEFA z Feyenoordem.
Jedynym miejscem, gdzie można zdobyć jedną z 3 tys. wejściówek, jest poznański sklep “Tifo” przy ul. Ratajczaka. Można tam kupić koszulki i szaliki Lecha, ale także wyroby firmy Pitbull, na przykład t-shirt z wielką zakrwawioną maczetą i hasłem “Terror INC. In blood we trust”.
Kibic Lecha pisze: “Według pracowników “Tifo” bilety na Feyenoord mogą dostać wyłącznie prawdziwi kibice Lecha w nagrodę za wierny doping. Spytałem więc, kto jest wystarczająco dobrym kibicem.
“Tifo”: Czy był Pan na meczach, jak Lech grał w II lidze? Na pewno nie, a teraz jak Lech odnosi sukcesy, wszyscy raptem chcą kibicować - usłyszałem w odpowiedzi.
Mieszkam w Poznaniu od paru lat i regularnie, kiedy tylko mogę, chodzę na mecze, ale nie zbieram biletów, żeby komuś udowadniać, że w danym sezonie byłem na meczach X razy - broniłem się.
Wytknięto mi, że nie mogę dostać biletu, bo nie mam meldunku w Poznaniu. - Niech Pan zapomni o biletach. Nie mamy, o czym gadać. Wczoraj też tu był też taki jeden. Wykonałem parę telefonów i nikt gościa nie znał…”
Nasz czytelnik miał zweryfikować się sam. Dostał w “Tifo” numer telefonu do człowieka, który miał ostatecznie zdecydować, czy może dostać bilet. “Odpowiedział, że nie dostanę. Dlaczego? Bo nie”.
Ten dzień zbliża się wielkimi krokami. Dnia 8 grudnia 2008 roku forum Elendilich obchodzić będzie pięciolecie swojego istnienia w niezmierzonej sieci Szeloby… czyli w Internecie. Z tej okazji zapraszam Was do specjalnej urodzinowej audycji w radiu Elendili FM. Od godziny 20 do 23 będziecie mogli wziąć udział w konkursach, posłuchać muzyki z płytoteki Galadhorna, audiobooków i w wielu innych atrakcjach… Tradycyjnie już, żeby wziąć udział w tym niezwykłym doznaniu, wystarczy tylko kliknąć w ten odnośnik i umiejscowić plik w odtwarzaczu muzyki (najlepiej w Winampie). W czasie trwania audycji zapraszamy na nasz tolkienowski czat, czyli Czatownik. Serdecznie zapraszam w imieniu Galadhorna i Toma Goolda!
W sieci krąży stary skecz Juliana Tuwima “Mistyka finansów”, rzekomo będący przepowiednią kryzysu finansowego. Wszyscy rozpowszechniają, to ja też.
osoby: Goldberg i Rapaport
- Goldberg: Dzień dobry panu, panie.
- Rapaport: Jak ja pana widzę u siebie, to już o “dzień dobry” nie może być mowy.
- Kiedy ja pana rozumiem…
- Ale jak pan już tu jest, to siadaj pan. Jak pan tu wszedł? Służąca nie powiedziała panu, że mnie nie ma w domu?
- Powiedziała, moja służąca też czasem mówi, że mnie nie ma, jak jestem.
- Patrz pan, jak ta służba nauczyła się kłamać?
- A jak byś pan nie był w domu, to ona by przecież też powiedziała, że pana nie ma, co za różnica?!
- Swoją drogą!… Czytaj dalej »
2 tygodnie wolnego. Powód - Poznań jest oblężony przez ONZ.
Tak naprawdę odbywa się tam konferencja klimatyczna i wszystkich studentów UAM-u wywalili na 2 tygodnie urlopu. Goście mieli mieszkać w akademikach, ale się rozmyślili (w sumie im się nie dziwię…
). No cóż - plan zatwierdzony, co robić. Wolę nie wiedzieć, co się dzieje w Poznaniu (centrum zapchane jak nie wiem co, przez MTP przejeżdża co 3 tramwaj w mieście…), ale szczerze - co mnie to? Mam wolne, to korzystam.
Prezydent Kaczyński pojechał do Gruzji. I zdarzył się tam incydent - zaczęto w niego strzelać. Nikomu (prezydentowi, prezydentowi Gruzji, dziennikarzom i ochronie) nic się nie stało. Twierdzi się, że to Rosjanie. Niektórzy twierdzą, że to prowokacja Gruzji. Powody (pisownia oryginalna):
Nie bylo zadnego ostrzalu widac na filmiku ze jeden z ludzi wystrzelil w powietrze. Pomyslcie dyby poleciala seria w kierunku konwoju to jasne ze zaczela by sie zadyma ochrona przeciez miala bron i nie dala by sie wystrzelac.
Przed samym punktem kontrolnym bus z dziennikarzami dostal rozkaz wyprzedzenia calego konwoju i zajecie pierwszego miejsca co sie nigdy nie zdaza chyba ze sie wie ze bedzie cos medialnego![]()
A o to, co o całej sprawie myślą internauci (pisownia oryginalna): Czytaj dalej »